Przeżyj magiczną podróż z Tolą, żywiołową dziewczynką, której wakacje przybierają niespodziewany obrót! Kiedy złamana noga zatrzymuje ją w domu, tajemnicza złota książka przenosi ją do świata pełnego cudów. Odkryj opowieść o odwadze, wyobraźni i o tym, że prawdziwe przygody czekają tuż za rogiem, nawet w najmniej oczekiwanych formach.
Rozdział 1 – Złamana noga i złota książka Tola była bardzo żywiołową dziewczyną, która kochała przygody. Od rana do wieczora potrafiła biegać po łąkach, wspinać się na drzewa i wymyślać nowe wyprawy. Cały rok czekała na wakacje u dziadków w ( tutaj jakaś nazwa) w pachnącej lipami wsi, gdzie czas płynął wolniej, a każdy dzień pachniał słońcem i przygodą. U babci Danusi i dziadka Józia Tola czuła się jak w bajce, zawsze spotykała tam gromadkę dzieci z sąsiedztwa, z którymi budowała szałasy, łowiła kijanki w stawie i urządzała zawody w puszczaniu kaczek na wodzie. To były wakacje, na które czekało się cały rok! Niestety ten rok miał wyglądać inaczej. Pierwszego dnia wakacji, podczas swojej pierwszej wyprawy nad jezioro, Tola potknęła się o korzeń i… złamała nogę. Cała w łzach wróciła z babcią Danusią i dziadkiem Józiem do domu. Następnego dnia miała iść z przyjaciółmi budować Fort Młodych Rycerzy, własną twierdzę w lesie, tuż obok starej „fortecy dorosłych”, w której starsze dzieci bawiły się w rycerzy i obrońców królestwa przed smokami. W tym roku mieli pozwolić młodszym dołączyć i zbudować własny fort. Ale teraz Tola wiedziała, że nie będzie mogła im pomóc. Kiedy następnego dnia usiadła w babcinym bujanym fotelu na strychu, z nogą w gipsie, patrzyła przez okno na swoich przyjaciół, którzy właśnie zbierali się, żeby ruszyć w stronę lasu. Serce ścisnęło jej się z żalu. Nie martw się, Toluniu, powiedziała babcia Danusia, głaszcząc ją po włosach. Przygody można przeżyć na wiele sposobów. Czasem wystarczy je odkryć. Babcia uśmiechnęła się tajemniczo i wyszła z pokoju. Tola westchnęła. Co za nuda! Ale wtedy coś błysnęło w kącie. Słońce odbiło się od starego regału z książkami i oślepiło Tolę na chwilę. Dziewczynka zmrużyła oczy i wtedy zobaczyła ją, książkę, której nigdy wcześniej nie widziała. Była złota, błyszcząca i miała miękką, przyjemną w dotyku okładkę. Na środku mieniła się muszla. Tola nie lubiła czytać, uważała to za najnudniejsze zajęcie świata, ale ta książka wyglądała… jakoś tak inaczej. Wzięła ją do rąk i otworzyła. Na pierwszej stronie zobaczyła napis: „Tola i przyjaciele” Co?! Zawołała zdumiona, przecież to moje imię! Zaczęła czytać dalej. Z każdą chwilą litery jakby się poruszały, wirowały, tańczyły wokół niej. Nagle zaczęło jej się kręcić w głowie. – Ojej… co się dzieje?! wyszeptała. Litery zamieniły się w błyszczące bąbelki, które unosiły się wokół fotela. Złote światło rozlało się po całym strychu, a potem… BUM! Tola poczuła chłód i lekkość. Otworzyła oczy i aż krzyknęła ze zdziwienia. Nie siedziała już w fotelu. Unosiła się w błękitnej wodzie… A jej ręce... to znaczy macki były różowe i delikatne jak płatki kwiatów. Tola stała się małą ośmiorniczką!